Zauważyłem, że w internecie więcej osób szuka ofert pożyczek dla osób zadłużonych niż typowych kredytów dla osób z pełną zdolnością kredytową. Takie mamy czasy, że duża część społeczeństwa chce konsumować dostępne dobra nawet za cenę kredytów, których nie są w stanie spłacać i biorą kolejne kredyty, bez umiaru. Niektórzy zaś biorą kredyty bo muszą, bo brakuje im pieniędzy na egzystencję.
Pożyczki dla osób z obniżoną zdolnością kredytową czyli zdolnością do terminowego spłacania kredytów to co do powiedzmy że zasady, oferty pożyczkowych firm, które nie są bankami. To takie firmy reklamują na całego swoje kredyty dla zadłużonych osób, często nie sprawdzają BIK. Banki jak chyba wszyscy to wiedzą, BIK sprawdzają na dzień dobry, jednak jeżeli ktoś ma czysty BIK to przecież jeszcze nie wyklucza takiej ewentualności że jest zadłużony gdzieś indziej, a nie w bankach albo w SKOK-ach. Tylko niektóre banki sprawdzają największy rejestr długów BIG i to jest błąd moim zdaniem, bo baza tego rejestru długów (nie wymieniam nazwy bo nie chcę reklamować) zawiera już informacje o milionach długów i ich dłużnikach.
To jeszcze nie wszystko, bo wielu dłużników nie jest umieszczonych ani w BIK ani w rejestrach długów – BIG a jedynie w internecie – na giełdach długów. Banki raczej też nie sięgają do takich źródeł informacji a szkoda dla nich. Poprzez takie zaniedbania w weryfikacji kredytobiorców, banki mają sporo tak zwanych złych kredytów których nie są w stanie odzyskać i to nie tylko jak chodzi o kredyty dla osób prywatnych, ale także jak chodzi o kredyty dla firm. Właśnie przede wszystkim przedsiębiorcy zasilają jako dłużnicy bazy rejestrów długów i internetowych giełd wierzytelności, których banki nie sprawdzają przed przyznaniem kredytu.